Jam jest żabka, tyś jest żabka.My nie mamy nic takiego:Jedna łapka, druga łapka,Skrzydełka żadnego.U-ła-kła-kła! U-ła-kła-kła!My nie mamy nic takiego:Jedna ł
Foto: Eric Isselée/AdobeStock Her finner du tekst til en polsk sang om frosker. A oto tekst: Jam jest żabka, jam jest żabka, , nie mam nic takiego. Jeno szłapki, jeno szłapki, skrzydełka żadnego. Uła kła kła, uła kła kła, uła uła kła kła. Uła kła kła, uła kła kła, uła uła kła kła. My są żabki… Wy są żabki…
JAM JEST Bramą otwartą, której żaden człowiek zamknąć nie może. Wstęp. W celu uwolnienia, oczyszczenia. Dla wywołania Prawa Przebaczenia. Dla ochrony, zabezpieczenia. Postanowienie. W celu uzdrowienia. Dla piękna swojego ciała, doskonałego wyglądu. Dla wszelkiej obfitości.
Tego dnia w Polsce obowiązuje zakaz handlu. Sklepy będą zamknięte, ale z wyjątkami. 1 listopada 2023 w większości czynne będą Żabki. Sklepy Żabka 1 listopada będą czynne jednak w
As we have seen, the difference between IIT JAM and JEST is dependent on many factors. But, there are some factors that are quite similar between both. Both are entrance tests for M.Sc., Integrated Ph.D., and Ph.D. courses. IIT JAM and JEST scores are valid for one year. The duration of both the exams is the same i.e. 3 hours.
nonton film miracle in cell no 7 sub indo drakorindo. Jan Brzechwa, właśc. Jan Wiktor Lesman (ur. 15 sierpnia 1898 w Żmerynce na Podolu, zm. 2 lipca 1966 w Warszawie) – polski poetapochodzenia żydowskiego, autor wielu znanych bajek i wierszy dla dzieci, satyrycznych tekstów dla dorosłych, a także tłumacz literatury rosyjskiej. Był wnukiem warszawskiego księgarza i wydawcy Bernarda Lesmana, a przy tym stryjecznym bratem poety Bolesława Leśmiana, który wymyślił literacki pseudonim "Brzechwa" (nawiązanie do części strzały). A głupiemu radośćWśród malarzy znam malarza, Słynną w kraju postać. AgoniaOd dnia wcielenia mego śmierć mi przesłania drogę, Aż tak nawykłem do niej, że umrzeć już nie mogę, Alchemia roślinDzień gorętszy od serca nie sprzyja marzeniu - Ucieknijmy od słońca i uśnijmy w cieniu, Androny"Pan Marcin plecie androny!" "Z czego plecie?" AniołZa życia byłem aniołem; Anioł orze - kto inny zbiera. ApostrofaPlotkarze, malkontenci, szczwacze i pyskacze. Do was kieruję słowa chłoszczące i gniewne! Apostrofa do MuzyPióropusze dymiących kominów Nowe niebo rozpięły nad nami. ArbuzW owocarni arbuz leży I złośliwie pestki szczerzy; AtramentNikt opisać nie potrafi, Jaki w szkole powstał zamęt, Atrament i KredaWzdychała kreda: "Wciąż jestem biała, Nie chcę być biała!..." No i - sczerniała. Babulej i BabulejkaPod Oszmianą nad Wilejką Żył Babulej z Babulejką, Bajka o króluDaleko stąd, daleko, W stolicy, lecz nie w naszej, BaranPrzyszedł baran do barana I powiada: "Proszę pana, BrudasJózio oświadczył: "Woda mi zbrzydła, Dość już mam szczotki, wstręt mam do mydła!" Cap na grapieWlazł kotek Na płotek, Chory MułPewien muł Niedobrze się czuł, ChrzanPłacze chrzan na salaterce, Aż się wszystkim kraje serce. ChrząszczW Szczebrzeszynie chrząszcz brzmi w trzcinie I Szczebrzeszyn z tego słynie. CiaptakSiedzi Ciaptak na dachu I wszystkim napędza strachu. Ciotka DanutaGruba [chuda] ciotka Danuta Robi swetry na drutach. Cudowne LekarstwoGdy na jakiś ból narzekasz I gdy w domu był już lekarz, ĆwikłaRaz buraczek nieboraczekZaczerwienił się jak raczek:Czarodziejski PiesPrzed laty Żył pies kudłaty. Czy to prawdaŹle się w oliwie poczuły szprotki. Cukier się martwił, że jest za słodki, DrzewaDrzewo jest mocniejsze niż lew i niż wół, Drzewo nawet przerasta żyrafę, Dwa razy dwaNiech mi powie, kto ma chęć I kto chce być ze mną szczery, Dwa WidelceSzły sobie dwa widelce Zarozumiałe wielce. Dwie GadułyPonoć dotąd ziemski padół Nie znał jeszcze takich gaduł, Dwie krawcoweWędrowały dwie krawcowe, Szyły piękne suknie nowe. Dziura w mościeNa obiad jadą goście. „Uwaga! Dziura w moście!”Dziurawe ButyDwa dziurawe buty szły po podłodze, W każdym bucie było po jednej nodze, Entliczek-pentliczekEntliczek-pentliczek, czerwony stoliczek, A na tym stoliczku pleciony koszyczek, FokaMole foce zjadły futro. "W czym na spacer wyjdę jutro?" Fruwająca KrowaWszystkie krowy na świecie, jak wiecie, Obyczaje miewają jednakie, Gdyby rzeki i jezioraGdyby rzeki i jeziora Zlać w ogromną jedną głąb, GlobusW szkole Na stole Głowa w piaskuDla uniknięcia domowych niesnasek Struś schował głowę w piasek. Grzebień i SzczotkaJurek bardzo był niedbały, Aż się ciotki zamartwiały, GrzybyKról Borowik Prawdziwy szedł lasempostukując swym jedynym obcasem,HipopotamZachwycony jej powabem Hipopotam błagał żabę: IndykSzedł indyk ulicą Wolską. Czy umie pan mówić po polsku? JajkoByło sobie raz jajko mądrzejsze od kury. Kura wyłazi ze skóry, Jak rozmawiać trzeba z psem?Wy nie wiecie, a ja wiem, Jak rozmawiać trzeba z psem, Jasne jak słońceGdy pełzną dwa zaskrońce,Z nich każdy ogon jeż, idzie jeż, Może ciebie pokłuć też! Jeż, który zaspałNa czubku sosny rozsiadł się szczygieł I tak wydziwiał: - O, ile igieł! Kaczka DziwaczkaNad rzeczką opodal krzaczka Mieszkała kaczka-dziwaczka, KaczkiPo podwórku chodzą kaczki, Wszystkie bose nieboraczki, KapceBabka ma dziurawe buty, A tu idzie mroźny luty - KatarSpotkał katar Katarzynę - A - psik! KijankiWystroiły się kijanki KlejIdzie klej i po koleiNapotkane rzeczy klei:Kłamczucha"Proszę pana, proszę pana, Zaszła u nas wielka zmiana: Kłótnia rzekJaki powód rzeki miały, Że się nagle posprzeczały Kłótnia ZabawekChwaliła się lalka w sklepie, Że jest bardzo droga. KokoszkaŚliczną kokoszę miał Tadeuszek: Zdobił ją miękki, złocisty puszek, Kokoszka-smakoszkaSzła z targu kokoszka-smakoszka, Spotkała ją pewna kumoszka. KoloryMalarz wciąż zachodził w głowę: Są kolory i odcienie, Konik Polny i Boża KrówkaKonik polny z bożą krówką Poszli raz ku Kalatówkom. KosKos wszedł na rzece na mostek, Przemoczył nogi do kostek. KotPewnego dnia, w Koluszkach, Cichutko, na paluszkach KozaNa ulicy Koziej Koza dzieciom grozi, KoziołeczekPosłał kozioł koziołeczka Po bułeczki do miasteczka. KrasnoludkiKrasnoludki z wszystkich miast Urządziły w lesie zjazd. Król i błazenBył król, co prosto z błota Szedł w pałacowe wrota Kruki i krowaDlaczego krowę nazwano krową? Mam na ten temat bajkę drzewa w borze: „Pan Księżyc jest nie w humorze”. Kto z kim przestajeKto z kim przestaje, takim się staje - Na pewno znacie te obyczaje?KulkiDwie damulki z Koziej Wólki Kupowały w sklepie kulki, KumaPrzy gumnie siedzi kuma I pana, pewna kwoka Traktowała świat z wysoka Lecą muchyZ Podkarpacia, od Suchej, Wyleciały dwie tapczanie siedzi leń, Nic nie robi cały dzień. Lis i jaskółkaNamówił lis jaskółkę, By z nim zawarła i dziuraMiało palto dwa rękawy: Łatany był rękaw prawy, MarchewkaDawno temu, choć nikt o tym nie wie, Marchewka rosła na drzewie, MichałekBył leń, co zwał się Michałek. Nie robił nic w poniedziałek, Mleko„Co się stało, co się stało?”„Gwałtu, mleko wyleciało!”Młynarz, chłopiec i osiołMłynarz na ośle swym jechał, a wnuk Ledwo nadążyć za osłem tym mógł. MopsW kuchni stał na stole klops. Mops do klopsa chyłkiem - hops! MrówkaWół Miał odwieźć do szkoły stół. MuchaZ kąpieli każdy korzysta, A mucha chciała być czysta. Muchy na suficieSzła mucha wzdłuż po suficie I wołała do much: „Czy widzicie, MułBył sobie pewien muł. Najlepiej muł się czuł, MysikrólikĆwierkał w polu Mysikrólik, Wtem się zjawia mysi królik: Na straganieNa straganie w dzień targowy Takie słyszy się rozmowy: Na Wyspach BergamutaNa wyspach Bergamutach Podobno jest kot w butach, Natka - szczerbatkaJest w naszym domu schodowa klatka, A na tej klatce - lokali pięć. Nie Pieprz Pietrze"Nie pieprz, Pietrze, pieprzem wieprza, Wtedy szynka będzie lepsza." NudaGdy nudzę się ja - nudzi się moja żona, Gdy nudzi się ona - OrzechMiał pan rejent ze Zwolenia Twardy orzech do zgryzienia,Osioł i różaPrzemówił osioł do róży: „Tak pani zapach mnie nuży, Pająk i MuchyPająk na stare lata był ślepy i głuchy, Nie mogąc tedy złapać ani jednej muchy, Pali się!Leciała mucha z Łodzi do Zgierza, Po drodze patrzy: strażacka wieża, PiątekUciekł piątek z kalendarza - To się nieraz piątkom zdarza. Po Rozum do GłowyBywa tak, że gdy człowiek pogrąży się we śnie, Członki ciała nie mogą zasnąć jednocześnie. PomidorPan pomidor wlazł na tyczkę I przedrzeźnia ogrodniczkę. Prima AprilisWiecie, co było pierwszego kwietnia? Kokoszce wyrósł wielbłądzi garb, Prot i filipProt i Filip lat już wiele Słyną jako LataI cóż powiecie na to, Że już się zbliża lato? Przyjście wiosnyNaplotkowała sosna, że już się zbliża PlotkiUsiadła zięba na dębie: "Na pewno dziś się przeziębię! Psie SmutkiNa brzegu błękitnej rzeczki Mieszkają małe smuteczki. Ptasi MózgDnia pewnego leśne ptaki Przeczytały napis taki: PytalskiNa ulicy Trybunalskiej Mieszka sobie Staś Pytalski, RakNa półmisku leży rak, A półmisek mówi tak:Ręce i nogiJak wiadomo z zoologii, Każdy koń ma cztery nogi, Rozmawiała Gęś z ProsięciemRozmawiała gęś z prosięciem Bardzo głośno i z przejęciem: Rozrzutny wróbelWe wsi Duże Kałuże Siedział wróbel na murze RybyLeszcz za wąsy suma szarpie. "A to śmiałość!" - rzekły karpie. Ryby, Żaby i RakiRyby, żaby i raki Raz wpadły na pomysł taki, Rzepa i miódChwaliła się raz rzepa przed całym ogrodem, Że jest bardzo smaczna z miodem. SamochwałaSamochwała w kącie stała I wciąż tak opowiadała: SąsiedziŻył w naszej wsi bogaty mułła. Rzekł sąsiad doń: - Sąsiedzie, Siedmiomilowe ButyPojechał Michał pod Częstochowę, Tam kupił buty siedmiomilowe. Skarżypyta"Piotruś nie był dzisiaj w szkole, Antek zrobił dziurę w stole, Śledź i dorszRaz się kiedyś zdarzyło, że w pobliżu Helu Przepływały dorsze dwa. Śledzie po obiedzieBardzo w kuchni gniewały się śledzie, Że nikt nie chce ich jeść po obiedzie, Ślimak"Mój ślimaku, pokaż rożki, Dam ci sera na pierożki." SmokNa Wawelu, proszę pana, Mieszkał smok, co zawsze z rana SójkaWybiera się sójka za morze, Ale wybrać się nie dla pana bajkę”. „Nową?” SowaNa południe od Rogowa Mieszka w leśnej dziupli sowa, ŚpiochŻył sobie raz chłop na świecie, Mieszkał w smorgońskim powiecie, SrokaSiedzi sroka na żerdzi I twierdzi,Staś PytalskiNa ulicy Trybunalskiej Mieszka sobie Staś Pytalski, StonogaMieszkała stonoga pod Biała, Bo tak się jej podobało. Strażak i cyklistaNa wieży strażackiej w Chełmie Stał strażak w błyszczącym stryjek pod Gródkiem Chałupę z ogródkiem. SumMieszkał w Wiśle sum wąsaty, Znakomity matematyk. Szóstka - oszustkaJedynka -Służyła za pogrzebacz do kominka,SzpakNa grabie siedzi szpak I po polsku mówi tak: Szpak i sowaSzpak umiał mówić trzy słowa, Że najmądrzejsza jest sowa. TalerzKto zgłębi z was, jak należy, Czy talerz stoi, czy leży?Tańcowała igła z nitkąTańcowała igła z nitką, Igła - pięknie, nitka - brzydko. TomNad rzeką stoi dom, Który zbudował i RóżaW jednym stali wazonie tulipan i róża. Rzekł tulipan: TydzieńTydzień dzieci miał siedmioro: "Niech się tutaj wszystkie zbiorą!" WakacjeJest nas w domu ośmiu braci. Jeden czas od świtu traci Wąż kaligrafDaleko, w krainie Goa, Żył bardzo długo wąż boa, Wielbłąd i hienaJak to czynił wiele razy, Szedł raz wielbłąd do oazy, Wiewiórki i bóbrByła raz wiewiórka mała, Co skakała i biegała, Wiosenne PorządkiWiosna w kwietniu zbudziła się z rana, Wyszła wprawdzie troszeczkę zaspana, WłosPan starosta jadł przy stole, Naraz patrzy - włos w rosole. Wrona i Ser"Niech mi każdy powie szczerze, Skąd się wzięły dziury w serze?" Wyssane z palcaPan Wincenty ten zwyczaj miał, Że nieustannie palec ssał. Z motyką na słońceRoch węgla od dawna pod piecem nie widział, Już skończył się zapas, wyczerpał się żaba Była słaba ZapałkaMówiła dumnie zapałka: „Pokażcie takiego śmiałka, Zegarek"Jak się zegarkowi powodzi?" "Owszem, niczego, chodzi." ZeroToczyło się po drodze: „Z drogi, gdy ja przechodzę! ZiewadłoWyszedł Romek Przed domek Znaki przestankoweProwadziły raz rozmowę Różne znaki mają złe zwyczaje, A kto się na noc zbytnio naje, ŻółwNajgłupszy nawet muł wie, Jak powolne są żółwie. Żółwie i krokodyleŻółwie i krokodyle Mieszkają wspólnie nad Nilem, ZooMatołek raz zwiedzał Zoo I wołał co chwila: „O-o!” Zoo na WesołoMAŁPY ŻukDo biedronki przyszedł żuk, W okieneczko puk-puk-puk. Żuraw i czaplaPrzykro było żurawiowi, Że samotnie ryby łowi.
Jam jest żabka, tyś jest żabka, my nie mamy nic takiego. Jedna łapka, druga łapka, skrzydełka żadnego. kuła, kłakła, kuła kłakła My nie mamy nic takiego, jedna łapka, druga łapka skrzydełka żadnego. Jam jest żabka, tyś jest żabka, (pokazujemy na siebie, potem na drugą osobę) my nie mamy nic takiego. (machamy rączkami przed sobą w prawo i lewo) Jedna łapka, druga łapka, (pokazujemy najpierw jedną, potem drugą rączkę) skrzydełka żadnego (machamy rękami zgiętymi z łokciach – jak skrzydełkami) uła, kłakła, uła kłakła (uginamy nogi w kolanach) My nie mamy nic takiego (machamy rączkami przed sobą w prawo i lewo) jedna łapka, druga łapka (pokazujemy najpierw jedną, potem drugą rączkę) skrzydełka żadnego (machamy rękami zgiętymi z łokciach – jak skrzydełkami)
Witajcie Misie w kolejnym wiosennym tygodniu maja. Dzisiaj zabieram Was na majową, kolorową łąkę, gdzie można spotkać mnóstwo różnobarwnych kwiatów, ale także owady i skaczące żabki. Na początek zaśpiewajcie proszę piosenkę o Żabce Żabki Jam jest żabka, tyś jest żabka (dzieci pokazują na siebie, potem na kolegę) My nie mamy nic ładnego. (pokazują dłonie) Jedna łapka, druga łapka, (pokazują jedną rękę, drugą rękę) Skrzydełka żadnego. (naśladują ruch skrzydeł) Uła, kła, kła, (dłonie odchylamy na boki jednocześnie Uła, kła, kła uginamy kolanka) My nie mamy nic ładnego, (pokazują dłonie) Jedna łapka, druga łapka (pokazują jedną rękę, drugą rękę) Skrzydełka żadnego. (naśladują ruch skrzydeł) Posłuchajcie teraz proszę opowiadania, które przeczyta Wam rodzic, lub możecie odsłuchać na komputerze „O żabkach w czerwonych czapkach” H. Bechlerowej Mieszkały żabki w zielonej dolinie – Rechotka i Zielona Łapka. Zielona Łapka rozglądała się wokoło, patrzyła na zieloną trawę, na zielona wodę, na swój zielony płaszczyk..... Ach, jak nudno! wszystko takie zielone... -brzydki jest ten mój płaszczyk! Nie chcę takiego!. Taki mak polny ma czerwoną sukienkę, a grzyb śliczny czerwony kapelusz...a ...biedronki mają czerwone ubranka. Może urządzimy zabawę i zaprosimy biedronki, muchomory. Będzie nam wesoło. Żabki wywiesiły takie ogłoszenie. „ Kto ma kolor czerwony, Jest dziś pięknie proszony, Niech przyjdzie, niech przyleci, Kto ma czerwony berecik, Czerwony płaszczyk Czerwony krawat Będzie wesoła zabawa!”. Zapraszają z ukłonem – Żabki Zielone. I wywiesiły takie oto zaproszenie. Nie upłynęła godzina – przyleciała pliszka. Przeczytała, machnęła ogonkiem – To nie dla mnie!. Nie mam czerwonej czapki. Przyleciały wróble – To nie dla nas!. Nie nosimy czerwonych kapeluszy. Przyleciał gil – mam czerwone piórka. To mnie zapraszają. Przyjdę na bal. I oto przyszli na bal pierwsi goście: biedronka, gil, muchomor. - Witajcie, witajcie – mówi Zielona Łapka. Potem zaczęła się wielka uczta. Żabki podają sok z kwiatów, rosę z łąki. Kiedy goście częstowali się podanymi smakołykami, żabki w tym czasie przymierzały piękne czerwone kapelusze, płaszczyki swoich gości. Potem świerszczyk zagrał na swoich skrzypeczkach i zaczęły się tańce. Aż tu nagle rozległo się kle, kle, kle! – Bocian ! krzyknęły żabki przerażone. Kto go tu zaprosił?. Wtedy odezwał się bocian – A moje czerwone pończochy?. Napisałyście przecież wyraźnie : Kto ma kolor czerwony, jest dziś pięknie proszony.... Ale żabki nie przywitały gościa w czerwonych pończochach. Uciekły. Schowały się w trawie. Myślą, że są już bezpieczne. Ale zapomniały, że wystroiły się w czerwone kapelusiki. A tu bociek coraz bliżej. Podśpiewuje sobie wesoło. -Nie skryjesz się żabko w zielu, widzę przecież twój kapelusz!. Dopiero teraz żabki zobaczyły go. Jedna myk – ukryła się w zielonych liściach. Ale bociek dobrze ją widzi i śpiewa swoje: Nie uciekniesz ! Tam w zieleni twój kapelusz się czerwieni!. Hop – skoczyła Zielona Łapka w zielony tatarak. Bociek już przy niej. Żabko wszędzie cię zobaczę, masz czapeczkę niby maczek. Mądra, stara żaba ukryła się pod wielkim, zielonym liściem zdążyła krzyknąć przerażona: - zrzućcie prędko te czerwone stroje!. Pospadały w trawę porzucone w pośpiechu kapelusze. A żabki w swoich starych zielonych płaszczykach – hop! Pod zielony liść, w zieloną trawę, w zieloną wodę. Bociek patrzy to jednym okiem, to drugim. Już nie podśpiewuje. Dotknął dziobem czerwonego kapelusza w trawie. A kapelusz nie ucieka! – Gdzie się podziały żabki? – rozgląda się zdumiony. Nie widzi, że pod liściem ukryła się jedna – w płaszczyku zielonym jak liść. W trawie siedzi druga – zielona jak trawa. W wodzie siedzi trzecia – w płaszczyku zielonym jak woda. I wszystkie takie zielone, zielone…Spuścił bociek długi dziób! Ach, jaki był zły! Już nie odnajdzie tak łatwo zielonych żabek w zielonej trawie, w zielonej wodzie, wśród zielonych liści…. Odpowiedzcie proszę teraz na pytania, wypowiadajcie się pełnymi zdaniami: O czym było opowiadanie? Jak miały na imię żabki występujące w opowiadaniu? Dlaczego chciały zmienić swoje stroje? Kto napisał ogłoszenie? Kogo żabki zaprosiły na zabawę? Kogo nie zaprosiły? Kto ostrzegał żabki? Jakie stroje uszyły żabki? Czy to był dobry pomysł? Dlaczego kolor zielony jest odpowiedni dla żabek? Jak myślicie?- „Do czego zwierzętom potrzebna jest barwa ochronna? – Barwa ochronna pomaga zwierzętom ochronić się przed niebezpieczeństwem. Teraz zapraszam Was na spacer po łące…… „Spacer po łące”. Dzieci naśladują czynności wykonywane przez rodzica. Zapraszam was na spacer po wiosennej łące, zobaczymy kogo uda nam się spotkać. Proponuję, żeby każde z was założyło kalosze, ponieważ na łące może być mokro. Rozglądajcie się uważnie i miejcie „szeroko otwarte oczy i uszy”. Ach, jak pięknie jest na tej łące. Świeci słońce. Zobaczcie, ile pięknych kolorowych kwiatów zakwitło. Zatrzymajmy się na chwilę, żeby nazrywać kwiatów na wiosenny bukiet. Powąchajcie, jak on pięknie pachnie! Chodźmy dalej. Spójrzcie w górę, o tam! leci bocian! Uwaga, zamieniamy się w bociany, krążymy nad łąką, a teraz lądujemy. Unosimy wysoko kolana i chodzimy jak prawdziwe bociany. Naśladujemy klekotanie bociana. Chowajcie się żabki! Spacerujemy dalej. Zatrzymajcie się i ukucnijcie, posłuchajcie czy słychać cykanie świerszczy oraz kumkanie żab? Musimy iść bardzo cicho, żeby ich nie wystraszyć. Idziemy dalej. Popatrzcie, nad kwiatami latają kolorowe motylki, czy wy też tak potraficie? Pofruńcie jak lekkie, zwinne motyle. Oj, przed nami woda, musimy ja przeskoczyć. Postarajcie się, żeby nikt do niej nie wpadł. Zobaczcie, żabki wskakują do stawu, czy wy też potraficie skakać tak jak one? Popatrzcie, niebo się zachmurzyło, zaczyna padać deszcz, dobrze, że zabraliśmy z sobą parasole. Pora wracać do domu. Żegnaj zielona łąko. Pa, pa... Poproszę teraz rodzica, żeby czytał Wam fragmentami wierszyk o żabce, a Wy wyraźnie powtarzajcie: Żaba – usprawnienie aparatu mowy. Pewna żaba, chociaż mała, raz na spacer się wybrała. Ja z języka żabkę zrobię niechaj w buzi skacze sobie. W prawo, w lewo, w górę w dół, Wreszcie złożył się na pół. Po kamykach przeskakuje, górne ząbki porachuje. Gdy spragniona żabka była, chłodnej wody się napiła, Pocmokała, pomlaskała, pyszczek żabi oblizała. Teraz sobie smacznie śpi, chrapiąc mocno, tak jak ty. Teraz poskaczcie jak żabki proszę; Zabaw ruchowa „ Bocian i żabki”- dzieci - żabki skaczą na dywanie, na sygnał „ bocian nadchodzi” dzieci chowają się w trawie i nieruchomieją. Zabawę powtarzamy kilka razy. Teraz proszę pooglądajcie zdjęcia różnych żabek, zwróćcie uwagę na charakterystyczną budowę ich ciała, nazwijcie poszczególne części ciała, zwróćcie uwagę, że żaby są zwierzętami wodno – lądowymi. A teraz posłuchajcie ciekawostek na temat żab: Nie wszystkie żaby są zielone. Niektóre są różnokolorowe z czerwonymi, brązowymi a nawet niebieskimi plamkami. Żaby nie lubią przebywać zbyt długo na słońcu, bo wysusza ich skórę. Nigdy nie piją wody pyszczkiem. A jak to robią, czy wiecie? ( Woda przecieka przez ich skórę) Dla chętnych MISIÓW jeszcze dodatkowa praca plastyczna: Znajdźcie proszę w Wyprawce plastycznej kartkę z zieloną żabką z kółek, wykonajcie ją proszę według instrukcji ŻYCZYMY DOBREJ ZABAWY
1. Była sobie kiedyś zwinna żabka mała, Która jak wiadomo mamy nie słuchała. Ona właśnie ścieżki nad sadzawką miała I robiła zawsze tylko to, co chciała. Ref: I stało się jak zawsze, Bo kto mamy nie chce słuchać, zwykle kończy marnie. Stało się jak zwykle Przyznasz mamie rację, lecz stracony czas nie przyjdzie. Laj, la la la Laj Laj Laj Laj la la la Laj Laj la la la Laj Laj la la la Laj Laj la la la Laj Laj la la la Laj Laj la la la Laj. 2. Była sobie raz dziewczyna piękna, młoda Dla Niej życie było jak fajna przygoda. Ona dobre rady mamy w nosie miała Nie wierzyła jej i życie swe przegrała. Ref: I stało się jak zawsze, Bo kto mamy nie chce słuchać, zwykle kończy marnie. Stało się jak zwykle Przyznasz mamie rację, lecz stracony czas nie przyjdzie. Laj, la la la Laj Laj Laj Laj la la la Laj Laj la la la Laj Laj la la la Laj Laj la la la Laj Laj la la la Laj Laj la la la Laj. 3. Jeden morał płynie dzisiaj z tego taki Mamy trzeba słuchać dziewczyny, chłopaki. Ona kocha i o dobro Wasze walczy Pomyśl, zanim zlekceważysz dobre rady. Ref: I stało się jak zawsze, Bo kto mamy nie chce słuchać, zwykle kończy marnie. Stało się jak zwykle Przyznasz mamie rację, lecz stracony czas nie przyjdzie. x2 Laj, la la la Laj Laj Laj Laj la la la Laj Laj la la la Laj Laj la la la Laj Laj la la la Laj Laj la la la Laj Laj la la la Laj. Laj, la la la Laj Laj Laj Laj la la la Laj Laj la la la Laj Laj la la la Laj Laj la la la Laj Laj la la la Laj Laj la la la Laj.
Jam jest żabka, tyś jest żabka. My nie mamy nic takiego: Jedna łapka, druga łapka, Skrzydełka żadnego. U-ła-kła-kła! U-ła-kła-kła! My nie mamy nic takiego: Jedna łapka, druga łapka, Skrzydełka żadnego. (385) Category: Karaoke dla Dzieci Tags: Karaoke dla Dzieci
jam jest żabka tekst