Czas przejścia: 4:18 h, dystans: 13.7 km, GOT: 13 pkt., suma podejść: 547 m, suma zejść: 598 m, przez: Nowa Ruda, stacja kolejowa, Nowa Ruda, MOK, Pod Górą
2016-03-05 Jelenia Góra; (Góra Wszystkich Świętych). KOMUNIKAT IV GRAND PRIX POGRANICZA MISTRZOSTWA DOLNEGO ŚLĄSKA XC NOWA RUDA 18.06.2017 dystans 6
15,5 km, 4.25 h, suma podejść 250 m. Ścinawka Średnia – 3,3 km – Zagórze – 3,0 km – Słupiec – 4,9 km – Nowy Dzikowiec – 2,0 km – Wolibórz – 2,3 km – Nowa Ruda Przedmieście. Dojazd – stacje Ścinawka Średnia i Nowa Ruda Przedmieście na linii Kłodzko – Wałbrzych (D15). Jeżdżą tędy pociągi Kolei
To najwyższe wzniesienie w granicach miasta Nowa Ruda (648 m n.p.m.). O atrakcyjności turystycznej wzniesienia decyduje obecność na szczycie Góry Wszystkich Świętych kamiennej wieży widokowej zwieńczonej galeryjką, z której podziwiać można piękne panoramy Sudetów Wschodnich i Środkowych. Nieco niżej, w odległości około 400 m
Góra W szystkich Świętych była dużą atrakcją turystyczną, więc jakieś 20 lat później sekcja GGV zaproponowała wybudowanie nowej wyższej wieży i 12 czerwca 1913 położono pod jej budowę kamień węgielny a niedługo potem oddano do użytku zwieńczoną galeryjką widokową piętnastometrową. Wieża wznosi się na wysokości 648
nonton film miracle in cell no 7 sub indo drakorindo. Jeśli szukacie pomysłu na szybki i nie wymagający kondycyjnie, ale jednocześnie niesamowicie satysfakcjonujący widokowo wypad to zapraszam was w miejsce niezwykle przyjemne, Włodzickie Wzgórza, małego gracza pomiędzy większymi sudeckimi kumplami. Małego, ale wariata. Włodzickie Wzgórza czekają na wiosnę. Wzgórza Włodzickie to niewielkie pasemko górskie w samiuśkim centrum Sudetów. Sąsiadujące z Górami Kamiennymi, Sowimi, Kotliną Kłodzką i Ziemią Broumovską (ewentualnie Górami Stolołowymi będącymi następnymi w kolejce) wzgórza są niewysokimi petardami krajobrazowymi. Wciśnięte pomiędzy wyższych sąsiadów oferują mnóstwo kapitalnych widoków co zauważone zostało już dawno temu bo znaleźć tam można przeszło 100 letnie wieże widokowe. Platformy te są wizytówkami całego pasma, jest ich trzy, taka sama krew i podobne ge.. a nie, to nie to 😛 Wieża widokowa na Górze Św. Anny Pozwólcie, że zabiorę was tam na krótki spacer. Zaczniemy w Ścinawce Średniej skąd ruszymy na jedną z najstarszych wież widokowych całej Ziemi Kłodzkiej, zahaczając przy okazji o sanktuarium Matki Boskiej Bolesnej. Dalej przemaszerujemy ku kolejnej wieży, na Górze Św. Anny. Po drodze poszukamy zabytkowych kapliczek dżumowych i zakończymy w Nowej Rudzie, która zaskoczyła mnie kapitalnym i jednym z piękniejszych ratuszy na Dolnym Śląsku. Klimatyczny rynek Nowej Rudy. JAK DOJECHAĆ POCIĄGIEM? Jak to często u mnie bywa, decyzja o wyborze kierunku była spontaniczna: sobota wieczór pomyślunek, niedziela rano już siedziałem w pociągu. Wzgórza ciągną 20 kilometrów wzdłuż jednej z najbardziej spektakularnych linii kolejowych w Polsce, polączenia Wałbrzych-Kłodzko, i już samo jej przejechanie daje mnóstwo frajdy! Wzdłuż tegoż połączenia znajdziecie wszystkie najważniejsze przystanki z których można eksplorować Wzgórza, od Świerków na północy, przez Nową Rudę i Ścinawkę Średnią pośrodku po Gorzuchów na południu. Za racji tego, że pewnie mało kto z was wystartuje w Kłodzku czy Wałbrzychu to proponuję petlę z Wrocławia z przesiadkami w obu miastach: odcinek Wrocław Główny-Kłodzko Główne to 93 km i około 90 minut jazdy [21,30 zł]; po przesiadce do Nowej Rudy chociażby czekają nas 22km/23 minuty [4,00 zł]. Czasu na szybką przesiadkę nie ma wiele, ale bez opóźnień nie powinno być problemu. odcinek Wrocław Główny-Wałbrzych Główny to 80 km/90 minut jazdy [18,30 zł]; po przesiadce do Ścinawki Średniej mamy 37 km/45minut [11,60 zł]. Podobnie jak w przypadku Kłodzka na szybką przesiadkę jest kilka minut. jak widzicie trochę tych złotych na bilety się uzbiera dlatego warto poczekać na weekend i całą wyprawę odbyć na jednym bilecie Kolei Dolnośląskich, Weekend z KD za 39,00 zł. No to ruszamy na szlak. ŚCINAWKA ŚREDNIA-GÓRA WSZYSTKICH ŚWIĘTYCH Szlak czerwony / 4,1km / 316m suma podejść / 90 minut Zaczynamy w Ścinawce Średniej, choć tak po prawdzie to na obrzeżach tejże wioski, bo dworzec znajduje się w znacznej odległości od „centrum”. Dość wiekowy budynek dworca nie zmianił się wiele na przestrzeni przeszlo 100 lat od powstania. Czerwony szlak, którym będziemy spacerować to fragment nie innego jak Głównego Szlaku Sudeckiego. Wędrówkę nim rozpoczynamy na moście kolejowym, i początkowo idziemy ścieżką przy szerokim polu. Na pole owe warto skręcić, w prawo – tuż przy starym spichlerzu(?) – i przysiaść na niedalekim punkcie widokowym – Góry Stołowe czy Bystrzyckie są jak na zawołanie, choć słonko bardzo dawało w palnik i widoczność była kijowa 😉 Punkt widokowy nad Ścinawką Średnią Spojrzenie na Góry Bystrzyckie. Spojrzenie na Ścinawkę Szalk nie jest wymagajacy, idąc wzdłuż lasku powoli robi się 100 metrów przewyższenia, a kolejne 100 już w lesie. Byłaby trochę nuda gdyby nie prześwit na Noworudzki Słupiec oraz Góry Sowie i Bardzkie, choć to i tak ten fajny rodzaj nudy, bo lasy zawsze spoko. Nie męcząc się zbytnio nawet nie zauważa się kiedy osiąga się rozejscie szlaku – ku wieży widokowej oraz do sanktuarium, mieszczącego się na wierzchołku o wdzięcznej nazwie Kościelec. Pole przy lesie. Droga w lesie. Prześwit w lesie. GÓRA WSZYSTKICH ŚWIĘTYCH [647 Etymologii nazwy Góry Wszystkich Świętych należy szukać w dość odległej przeszłości. Pod koniec XVII wieku na Ziemi Kłodzkiej szalała dżuma i zbierała dość pokaźne żniwa – w samym Kłodzku zmarło ok. 1500 osób. Mieszkańcy Słupca szukali pomocy wszędzie gdzie się dało, wznosili również modły do Najwyższego. W zależności od naszej wiary w Boga musimy sobie sami odpowiedzieć czy to modlitwy miały coś wspólnego z tym, że plaga ominęła wioskę i okolicę. W podzięce mieszkańcy wznieśli świątynię, która górować miała nad wioską i roztaczać opiekę w kolejnych latach. Wzgórze otrzymało nazwę Wszystkich Świętych, a to z tego prostego względu, że kościółek wyświęcono ku czci Chrystusowego Świętego Krzyża, Jego Najświętszej Bolesnej Matki Maryi Dziewicy i Jej gorzkim łzom oraz CAŁKIEM SPOREJ LICZBIE świętych posiadających bonusy w tematach zaraz i epidemii św. Sebastianowi, św. Rochowi, św. Karolowi Boromeuszowi, św. Franciszkowi Ksaweremu czy św. Rozalii. W 2002 roku kościół podniesiono do rangi Sanktuarium Matki Boskiej Bolesnej Ziemi Noworudzkiej a od 2 lat świątynia znajduje się na Międzynarodowym szlaku Św. Wojciecha, ale mój spaczony umysł przyglądając się tablicy o tym informującej widział tylko i wyłącznie rękawicę Thanosa 😛 Sanktuarium Matki Boskiej Bolesnej Ziemi Noworudzkiej Wnętrze sanktuarium Rękawica Thanosa na szlaku Św. Wojciecha? 400 metrów dalej znajduje się wieża widokowa. Taka fest, piękna bym powiedział, prosta acz stylowa. Kamienna budowla z czerwonego piaskowca, którego pełno w okolicy wzniesiona została w 1913 roku, przy wydatnej pomocy rodziny Von Moltke – tak, tych samych – mieszkających w niedalekiej Krzyżowej. Helmuth Karl Bernhard von Moltke został patronem wieży a jego płaskorzeźba znajduje się nad wejściem doń. Wybitny strateg z pewnością doceniłby walory Góry Wszystkich Świętych. Ostatni metry przed wieżą, Rozejście szlaków. Wieża w całej swojej okazałości. Z wysokiej na 15 metrów budowli rozciąga się dość niewąska panorama, w oczy rzuca się przede wszystkim niedaleka Góra Św. Anny z kolejną wieżą widokową, tam zresztą udamy się później. Co jeszcze: świetnie widoczne tego dnia Góry Kamienne, Sowie, Bardzkie i skąpane w ostrym słońcu i mocno przez to niemrawe Góry Stołowe czy Bystrzyckie. Kopalnia pod Przykrzcem. Szlak zielony / 4,7km / 188m suma podejść / 90 minut Wieża numer dwa. Dwie wieże połączone są zielonym szlakiem, niewymagającym acz w odpowiednich warunkach upierdliwym. Warunkiem tym jest: BŁOTO! Deszcze dni poprzednich sprawiły, że zacienione fragmenty leśnego szlaku przypominały jedną wielką czerwoną breję, było fajnie 😉 Bo poza tym to naprawdę miły marsz – pierw zejście do przełęczki nad Bielawami a potem powoli z powrotem pod górkę, majaczące przed nami wieża – widokowa i transmisyjna – wyznaczają azymut. Błocko. Red dirt road. Po drodze mijamy kamieniołom czerwonego piaskowca, podczas gdy w czasie podejścia ku wieży na horyzoncie podziwiać możemy kamieniołom gabra (nie żebym wcześniej wiedział co to w ogóle jest gabro :P). Mijane opuszczone domostwa niosą ze sobą niedopowiedziane historie… Kamieniołom gabra GÓRA ŚWIĘTEJ ANNY [647 Podobnie jak na poprzednim pagórze tak i tutaj jego nazwa koresponduje z kościółkiem nań się znajdującym. Chcecie usłyszeć legendę o jego początkach? No jasne. Dawno temu, lat temu przeszło 500 na niewielkim wzgórzu znajdowała się mała drewniana kapliczka poświęcona Św. Annie, zaniedbana jednak nie przetrwała 100 lat i w końcu się rozpadła. Ocalały obraz świętej powieszono na drzewie a drewno z kapliczki złożono obok. Wpadło ono jednak w oko jednemu z miejscowych, Kasparowi Pohlowi. Nie zważając na bogobojne oburzenie sąsiadów zaczął 4 końmi zwozić drwa do swojej chaty. Kiedy już niemal zakończył swój proceder grom z jasnego nieba spadł na jego konie, zabijając trzy z nich. Pohl cudem przeżył, ale miast wdzięczności za ocalenie zaczął wyklinać Boga, że może wziąć i czwartego konia skoro trzy pierwsze pozbawił życia. „Say no more” można by rzec, ostatnie zwierzę padło zaraz po wypowiedzeniu życzenia a Pohl prawdziwie zlękniony już nigdy Bogu nie złorzeczył. Jakiś czas potem w miejscu gdzie uderzył piorun postawiono krzyż z wizerunkiem świętej a kilka lat później wybudowano kościół stojący tam do dziś,… Kościół Św. Anny Tak to się zadziało lub nie, fakt faktem, że na przestrzeni lat kościółek stał się celem wielu pielgrzymek. Obok niewielkiej barokowej świątyni znajduje się kolejna wiekowa już wieża widokowa. Wzniesiona na początku XXw. w roku 1911 wieża powstała z inicjatywy noworudzkiej sekcji Kłodzkiego Towarzystwa Górskiego i miejscowego adwokata, Carla Ferche, wielce zasłużonej dla Nowej Rudy persony. Wieża służąca tak turystom-górskim łazikom jak i pielgrzymom, do wybuchu II Wojny Światowej była popularnym celem wycieczek, lecz po światowym konflikcie i wysiedleniu miejscowych – w znacznej większości pochodzenia niemieckiego – znacznie podupadła. Przez kolejne lata była wykorzystywana jako przekaźnik radiowy, lecz w 2014 roku po długich staraniach doprowadzono do renowacji budowli i przywrócenia jej turystycznej roli. Tego szczęścia nie miały schroniska, których kiedyś na Włodzickich Wzgórzach było kilka. Po II Wojnie i wysiedleniu miejscowych nowi mieszkańcy i zarządcy tych ziem nie byli zainteresowani utrzymaniem zastanych przybytków. Schroniska „Lucasbaude” na Górze Wszystkich Świętych oraz „Spitzbergbaude” na Włodzickiej Górze szybko zostały rozebrane i pozostały po nich tylko pocztówki, wspomnienia i w najlepszym przypadku resztki fundamentów natomiast „Annabaude” na Górze Św. Anny (przepiękne!) przetrwało najdłużej jednak i ono od kilku lat znajduje się w rękach osób, które wydają się nie garnąć do przywrócenia dawnego blasku. Szkoda. Schronisko „Annabaude” na dawnej pocztówce. Fotografia z aukcji internetowej. W każdym razie, także i tutaj do budowy wieży wykorzystano miejscowy piaskowiec, jednak w odróżnieniu do poprzedniej wieży wzniesiono ją na planie czworoboku i podczas wchodzenia na platformę widokową nie zakręci się w głowie. Widoki, które na poprzedniej wieży zasłonięte były przez Górę Sw. Anny tutaj widać jak na dłoni, w Górach Kamiennych nawet wieżę na Ruprechtickim Spicaku da się rozpoznać, Góry Sowie widzimy w całym majestacie, Stołowe i Obniżenie Ścinawki z kopanią melafiru w Tłumaczowie choć pod słońce to bez problemu dają się poznać po swoich jedynych w swoim rodzaju konturach, ponad Słupcem wznoszą się Góry Bardzkie, Złote i Hruby Jesenik. Jest naprawdę widokowo, i przy wschodzie/zachodzie słońca musi tam być obłęnie, trzeba będzie sprawdzić. Schody jakie są każdy widzi. Góry Sowie. Góry kamienne przysłonięte Włodzicką Górą. Słupiec i Góry bardzkie. La wieża. Kunie. Okno na świat, Przestrzeń! GÓRA ŚWIĘTEJ ANNY-ROWA RUDA Szlak żółty / 2km / 238m suma zejść / 30 minut Normalnie spokojnie zszedłbym sobie lasem do Nowej Rudy… gdyby tylko nie pewna pani doktor 🙂 Spotkaliśmy się jeszcze na wieży i razem ruszyliśmy do miasta. Niesamowicie pozytywne dziewcze zarzuciło mnie rewelacjami na temat przypadku koronawirusa z Kamieńca Ząbkowickiego oraz dość tragiczną historią z końca II Wojny Światowej i kolejowej katastrofie w Świerkach Dolnych. Najciekawsze było jednak to co sprowadziło ją w rejon Góry Św. Anny – kapliczki dżumowe. W lesie na zboczach pagóru poukrywane są XVII wieczne kapliczki dziękczynne wzniesione po pladze, która w Kłodzku i Nowej Rudzie dokonała wielkich spustoszeń. 3 kapliczki znajdują się blisko ścieżki i są w dość opłakanym stanie, ale gmina zamierza wziąć je w obroty i odrestaurować tu i ówdzie. Krótki spacer z panią doktor był bardzo inspirujący, takie spotkania na szlaku to świetna rzecz 🙂 Kapliczki dżumowe Kapliczki dżumowe. Chwilę po wyjściu z lasu trafiamy na ogródki działkowe Nowej Rudy. Ależ tam był spokój, ależ tam był widok, ależ bym chciał tam mieć swoją działkę 😀 No zobaczcie sami. W mieście jest się po kilku minutach. Nie miałem w Nowej Rudzie wiele czasu więc też nie będę się zbytnio rozpisywał, zdecydowanie warto będzie tam wrócić na dłuższy spacer. Górnicze miasteczko ominęły zniszczenia II Wojny Światowej dzięki czemu zachowała się zabytkowa i piękna XIX wieczna starówka – ta wzniesiona została po wielkim pożarze w 1884 roku. Zrewitalizowane ostatnio kamienice, Ratusz Miejski i fontanna z postaciami Jana Chrzciciela i Jezua robią duże wrażenie. Ba, co ja tam będę: Ratusz utrzymany w neoromantycznym stylu (każdy to wie, prawda ;)) jak dla mnie jest jednym z piękniejszych jakie widziałem! Noworudzki ratusz ❤ Ratusz oraz rzeźba Jana Chrzciciela i Jezusa Równie okazały jest neogotycki kościół Św. Mikołaja. Sądząc po fotografiach od środka robi piorunujące wrażenie – takie samo na szczęście robi od zewnątrz. Świątynia podobnie jak ratusz ucierpiała w czasie pożaru z XIX wieku, dziś już odbudowana góruje nad miastem. A już dosłownie góruje nad przepływającą przez miasto rzeką Włodzicą. Kościół pw. Św. Mikołaja Kościół pw. Św. Mikołaja i zejście do rzeki. Nic to, trzeba było jednka wracać bo cicuhcia nie ma litości… Powiem wam, że Włodzickie Wzgórza mnie zaskoczyły. Tylko i wyłącznie pozytywnie. Jak na tak niepozorne pagóry potrafią zaoferować bardzo dużo – a przecież tylko liznął ich kawałek. Wrócę tam nie raz a i wam zalecam, widoki jak i ciekawe historie czekają 🙂
Wzgórza Włodzickie to niewielkie pasmo górskie w Sudetach Środkowych złożone z kilkunastu widokowych wzniesień nieprzekraczających 800 m ciągnące się przez 20 km od miejscowości Świerki do Gorzuchowa. Wzgórza Włodzickie wciśnięte są pomiędzy wyższe Góry Sowie na północy, Góry Suche na południowym zachodzie i Kotlinę Kłodzką na południowym wschodzie. Najwyższym szczytem pasma jest Włodzicka Góra (758 m Stoki wzniesień zajmują górzyste łąki i pola uprawne z których roztaczają się widoki, szczyty porośnięte są lasem. Na dwóch szczytach w okolicy Nowej Rudy – na Górze Wszystkich Świętych i Górze Świętej Anny, wybudowano wieże widokowe, by jeszcze bardziej podkreślić walory krajobrazowe tego terenu. Wieża widokowa na Górze Wszystkich Świętych Na szczycie Góry Wszystkich Świętych w Nowej Rudzie – Słupcu w powiecie kłodzkim znajduje się ładna i starannie odrestaurowana wieża widokowa. Góra Wszystkich Świętych w Nowej Rudzie to kopulasty szczyt w południowej części Wzgórz Włodzickich. Niemal na sam wierzchołek prowadzi droga z Nowej Rudy Słupca, która kończy się na północnym przedwierzchołku, zwanym Kościelcem (584 m Znajduje się tu sanktuarium Matki Bożej Bolesnej wybudowane w 1680 roku jako wotum mieszkańców ziemi noworudzkiej za ocalenie od zarazy. W 1855 roku na stromym zboczu poniżej świątyni ustawiono drogę krzyżową, którą obecnie biegnie szlak czerwony z Słupca. W 1889 r. wybudowano mini wieżę o wysokości 2,8 m. Góra Wszystkich Świętych była dużą atrakcją turystyczną, więc ok. 20 lat później zaproponowano budowę nowej, wyższej wieży. W 1913 roku oddano do użytku nową, 15 m wieżę widokową z czerwonego piaskowca, wznoszącą się na wysokości 648 m Zbudowana jest z kamienia na planie koła, zwęża się nieco ku górze. Zwieńczona jest galeryjką i okrągłą latarnią przykrytą stożkowatym, blaszanym daszkiem z masztem. Po przeciwnej stronie głównego wejścia wybity jest otwór wyjściowy na nieistniejący współcześnie balkonik. Wejście główne wykończone jest łukiem. Prowadzą do niego schody i niewielka platforma. Wieża otrzymała imię feldmarszałka Helmutha Karla von Moltke, pochodzącego z Krzyżowej nieopodal Świdnicy. Do dziś nad wejściem zachowała się płaskorzeźba przedstawiająca tę historyczną postać. Warto wdrapać się na szczyt budowli kamiennymi, kręconymi schodami – można z niej podziwiać piękne panoramy Sudetów obejmujące Góry Bardzkie, Sowie, Kamienne, Stołowe i całe otoczenie Kotliny Kłodzkiej. Obok obiektu powstała wiata wypoczynkowa oraz palenisko, gdzie turyści mogą rozpalić ognisko. Góra Wszystkich Świętych to świetne miejsce na relaksującą wycieczkę. Podejście jest łagodne, trasa niezbyt długa, raczej spacerowa, ciekawe krajobrazy okolic Nowej Rudy. W sam raz dla rodzin z małymi, pełnymi energii i pomysłowości urwisami. Wieża widokowa na Górze Świętej Anny Doskonałym punktem widokowym w okolicy Nowej Rudy jest kamienna wieża widokowa na szczycie Góry Św. Anny (647 m Wartość punktu widokowego na Górze Świętej Anny doceniano już w II poł. XIX wieku. Zgodnie z przekazami w 1882 r. wzniesiono tutaj pawilon, a przy nim drewnianą platformę o wysokości 5 metrów, z której można było podziwiać rozciągające się stąd panoramy. 23 metrowa wieża została wybudowana w 1911 przez Carla Ferche i Kłodzkie Towarzystwo Górskie dla przybywających w ten region Sudetów turystów oraz pielgrzymów chcących odwiedzić znajdujący się nieopodal kościółek św. Anny. Budynek wykonany jest z czerwonego piaskowca na rzucie kwadratu zwieńczonego szpiczastym dachem. Projekt przygotował zaś Heinrich Wolf z Berlina. Po wojnie budowla zaczęła popadać w ruinę. W 1962 wieżę przebudowano na przekaźnik radiowo-telewizyjny niszcząc przy okazji wiele oryginalnych elementów jej architektury. Wieża przestała być dostępna dla zwiedzających. Tak było do 2014 r. gdy przekaźnik przeniesiono na nową konstrukcję, a wieżę wyremontowano i udostępniono turystom. Z tarasu widokowego rozciąga się panorama na Góry Sowie, Wzgórza Ścinawskie, Włodzickie i Góry Stołowe, przypuszczanie także dalej aż po masyw Śnieżnika. Poniżej wieży znajduje się dawne schronisko turystyczne i kaplica św. Anny z dobudowaną do niej pustelnią. Miejsce to było przed II wojną światową popularne śród pielgrzymów. Tuż obok znajdującej się tu kaplicy znajduje się niewielki parking, na który prowadzi wąska, ale wygodna asfaltowa droga. Obok parkingu znajduje się wiata z miejscem na ognisko. Z parkingu do wieży jest jakieś 5 minut drogi zielonym szlakiem. Mam nadzieję, że udało mi się dostarczyć przydatnych informacji. Jeśli masz jakieś pytania, lub chcesz uzupełnić post swoją wiedzą, pisz śmiało w komentarzach. Spodobał Ci się artykuł – polub, udostępnij, zostaw komentarz. Będzie mi bardzo miło!
Żeby zobaczyć przebieg trasy kliknij ikonkę „zobacz wszystkie warstwy danych” 19,7 km, h, 840 m podejść Ścinawka Średnia – 4,2 km – Góra Wszystkich Świętych – 3,3 km – Słupiec – 4,1 km – Czerwieńczyce – 3,8 km – Czeski Las – 2,4 km – Przełęcz Srebrna – 0,9 km – Mała Przełęcz Srebrna – 1,0 km – Srebrna Góra Dojazd – stacja Ścinawka Średnia na linii Kłodzko – Wałbrzych (D15). Jeżdżą tędy pociągi Kolei Dolnośląskich w relacjach Kłodzko Miasto – Wałbrzych Główny/Miasto i Kudowa-Zdrój – Wrocław Główny/Jelenia Góra. Srebrna Góra – sezonowe autobusy Kolei Dolnośląskich do Bielawy Zachodniej (linia D16 Wrocław – Świdnica – Bielawa). Średnio długa trasa biegnąca przez Wzgórza Włodzickie, Garb Dzikowca i Grzbiet Zachodni Gór Bardzkich. Z węzłowej stacji w Ścinawce Średniej wspinamy się na Górę Wszystkich Świętych we Wzgórzach Włodzickich z wieżą widokową i barokowym sanktuarium. Schodzimy koło drogi krzyżowej do Słupca z dawnym kościołem ewangelickim i neogotyckim kościołem katolickim. Następnie przecinamy Garb Dzikowca w drodze do Czerwieńczyc. Ostatni etap trasy biegnie przez Grzbiet Zachodni Gór Bardzkich, gdzie wspinamy się na główny grzbiet koło Czeskiego Lasu. Na końcu schodzimy przez Przełęcz Srebrną z mostem wiszącym do Srebrnej Góry z twierdzą i dwoma kościołami. Trasa zaczyna się na stacji Ścinawka Średnia (353 m), leżącej na linii Kłodzko – Wałbrzych. Stacja Ścinawka Średnia powstała w 1879 r., kiedy zbudowano odcinek Kłodzko – Nowa Ruda linii Śląskiej Kolei Górskiej, przedłużony rok później do Wałbrzycha. Odcinek ten posiada parametry głównej linii i ze względu na przeprowadzenie w trudnym, górskim terenie obfituje w liczne obiekty inżynieryjne (mosty, tunele). Ruch pasażerski zawieszono tu w 2006 r., jednak dzięki inicjatywie Urzędu Marszałkowskiego przywrócono go w 2009 r. Jeżdżą tędy pociągi Kolei Dolnośląskich w relacjach Kłodzko Gł. – Wałbrzych Gł. i Kudowa-Zdrój – Wałbrzych Gł. W 1889 r. powstała linia do Broumova przez Tłumaczów. W 1902 r. zbudowano Kolej Sowiogórską ze Srebrnej Góry z przedłużeniem z 1903 r. do Radkowa, zwanym Koleją Stołowogórską, dla której wzniesiono osobny Mały Dworzec. Linię Kolei Sowiogórskiej już w 1931 r. skrócono do Woliborza, likwidując odcinek z szyną zębatą, a w 1972 r. zawieszono tu całkowicie ruch pasażerski. Odcinek ten funkcjonował w ruchu towarowym jako dojazd do kopalni węgla w Słupcu i budowanej prażalni łupków w Dzikowcu. Obecnie jeżdżą tędy pociągi towarowe do kamieniołomu w Słupcu. Ruch pasażerski na linii do Radkowa zlikwidowano w 1987 r., tory rozebrano w 1999 r. Trwają starania o reaktywację dawnej Kolei Sowiogórskiej. Linia do Broumova została zamknięta w 1945 r., do 1968 r. pozostał na niej ruch towarowy do Tłumaczowa. Tory zostały rozebrane w 1990 r., jednak linia ożyła ponownie w związku z kamieniołomem w Tłumaczowie, na potrzeby którego została odtworzona w 2010 r. Główny budynek stacji powstał w 1879 r. i został rozbudowany w 1889 r. po otwarciu linii do Broumova, z tych samych lat pochodzi magazyn towarowy. Podczas przebudowy linii Kłodzko – Wałbrzych na dwutorową (1908-13) zbudowano przejście podziemne na peron 2 i dwie nastawnie. Ze stacji idziemy szlakiem zielonym (ul. Kolejowa) obok dawnych domów celnych urzędników austriackich i dawnej parowozowni kolei austriackich, obsługującej linię do Broumova. Na skrzyżowaniu zmieniamy kolor szlaku na czerwony Główny Szlak Sudecki im. Mieczysława Orłowicza. Przechodzimy żelbetowym wiaduktem z ok. 1915 r. nad linią do Tłumaczowa i Wałbrzycha, wkraczamy we Wzgórza Włodzickie. Ulicą podchodzimy lekko do folwarku Księżno, po prawej widać komin dawnej cegielni. Folwark Księżno należał pierwotnie do jezuitów. Obecny jego wygląd jest efektem XIX-wiecznej przebudowy, dokonanej przez von Lüttwitzów. Bitą drogą rozpoczynamy średnio strome podejście skrajem lasu do punktu widokowego na Wzgórza Ścinawskie i Góry Stołowe. Wkraczamy w las, drogą gruntową docieramy do linii grzbietu, gdzie podejście łagodnieje. Przez wyręby osiągamy drogę dojazdową ze Słupca do Sanktuarium na Kościelcu (al. NMP). Po chwili skręcamy w drogę gruntową, prowadzącą przez polany i zdobywamy szczyt Góry Wszystkich Świętych (648 m). Góra Wszystkich Świętych to jedna z dwóch głównych kulminacji południowej części Wzgórz Włodzickich (obok Góry Św. Anny 647 m). Na szczycie słupiecki oddział Kłodzkiego Towarzystwa Górskiego wzniósł w 1913 r. 15-metrową wieżę widokową, której nadano imię feldmarszałka Helmuta von Moltke, przedstawia go płaskorzeźba nad wejściem. Z mającej kształt latarni morskiej wieży rozpościera się rozległa panorama, obejmująca Góry Sowie, Bardzkie, Bystrzyckie, Orlickie i Stołowe oraz Wzgórza Ścinawskie, doskonale stąd widać wieżę widokową na Górze Św. Anny. Ze szczytu schodzimy do położonego na Kościelcu Sanktuarium MB Bolesnej (615 m). Barokowe Sanktuarium MB Bolesnej zbudowali w 1680 r. mieszkańcy Słupca w podziękowaniu za ocalenie z zarazy. Obok świątyni zamieszkali pustelnicy. Po 1945 r. kościół uległ dewastacji, jednak został odbudowany i ponownie konsekrowany w 1996 r. Teraz czeka nas strome zejście, wśród kapliczek drogi krzyżowej z 1855 r. Docieramy do drogi dojazdowej na Kościelec (ul. Połoniny), którą osiągamy domy przysiółka Nowej Rudy-Słupca – Podgaje, wraz z miejscem odpoczynku. Schodzimy obok zabytkowego krzyża z czerwonego piaskowca do wiaduktu towarowej linii kolejowej Ścinawka Średnia – kamieniołom Słupiec, stanowiącej fragment dawnej trasy Kolei Sowiogórskiej do Dzierżoniowa. Mijamy folwark i przekraczamy potok Dzik. Docieramy do głównej ul. Radkowskiej w Słupcu, w głębi po lewej stoi oficyna, zachowana z zespołu dworskiego. Skręcamy w ul. Piwną, której nazwa wzięła się z działającego tu niegdyś browaru (nr 2). Docieramy do skrzyżowania z ul. Kasztanową (413 m), gdzie stoi budynek dawnego kościoła ewangelickiego z 1903 r., obecnie znajdują się w nim mieszkania prywatne. Ul. Kasztanową osiągamy cmentarz z zabytkowym Ukrzyżowaniem, w głębi po lewej stoi kościół św. Katarzyny. Neogotycki kościół św. Katarzyny Aleksandryjskiej wzniesiono w latach 1885-87 z czerwonego piaskowca. Na murach i pod świątynią znajdują się nagrobki hr. von Pilati, obok stoi figura św. Judy Tadeusza z 1772 r. i pomnik poległych w I wojnie światowej. Z drugiej strony kościoła stoi figura św. Jana Nepomucena, ustawiona wtórnie na cokole kolumny morowej, zbudowanej przez jezuitów w 1680 r. w lesie między Słupcem a Dzikowcem. Idziemy ul. Traugutta obok kaplicy cmentarnej, po czym skrótem deptakami koło szkoły docieramy do ul. Akacjowej. Kolejnym skrótem osiągamy ul. Spacerową, skąd deptakiem koło centrum handlowego docieramy do głównej ul. Kłodzkiej, którą biegnie droga nr 381 Kłodzko – Wałbrzych (413 m). Idziemy ul. Sztygarską przez osiedle bloków do pomnika górnika, przypominającego o dawnej działalności tutejszych kopalni węgla kamiennego. Następnie przez Osiedle Wojska Polskiego docieramy do skraju zabudowy i rozpoczynamy podejście na grzbiet Garbu Dzikowca. Przecinamy starotorze dawnej bocznicy do kopalni Słupiec i szutrową drogą przez działki i łąki osiągamy przysiółek Nagórzany, z którego rozpościera się widok na Wzgórza Włodzickie i położony w dole Słupiec. Wkraczamy w las, stromym podejściem drogą gruntową, przechodzącą w ścieżkę docieramy na grzbiet Garbu Dzikowca, pod kulminacją 611 m. Teraz czeka nas równie strome zejście do szosy Dzikowiec – Koszyn, za którą schodzimy już łagodniej bita drogą pożarową nr 31. Ze skraju lasu pod ujęciem wody widać nasz kolejny cel – Grzbiet Zachodni Gór Bardzkich i położone w dole Czerwieńczyce. Przez pola docieramy do górnej części wsi z XIX-wiecznym krzyżem (395 m). Idziemy chwilę główną szosą w górę doliny Czerwionka, obok agroturystyki Elanda, po czym skręcamy w boczną dolinkę, szutrową drogą osiągając Leśnictwo Czerwieńczyce. Wkraczamy w Grzbiet Zachodni Gór Bardzkich, podchodzimy bitą drogą, doliną, biegnącą pomiędzy Korzecznikiem (548 m) po lewej i Krężną (542 m) oraz Kortunałem (676 m) po prawej. Docieramy do miejsca zwanego Trzy Lipy, skąd zakosami podchodzimy na siodło 613 m między Kortunałem a Stróżą (638 m), gdzie znajduje się, ustawiony w 2016 r., pomnik Koła Łowieckiego Diana z Nowej Rudy, mający postać bogini Diany. Zboczem Stróży docieramy do skrzyżowania szlaków na dawnej polanie Makowiak, gdzie znajdowały się niegdyś zabudowania przysiółka Czeski Las (621 m). Idziemy teraz wzdłuż głównego grzbietu zachodniej części Gór Bardzkich, mijając kulminacje 654 i 664 m. Drogą grzbietową docieramy do wiszącego mostu i Przełęczy Srebrnej (586 m). Przełęcz Srebrna oddziela Góry Bardzkie od Sowich, biegła tędy, zbudowana w 1902 r. Kolej Sowiogórska Ścinawka Średnia – Dzierżoniów, ze względu na duże nachylenia wyposażona w trzecią szynę zębatą. Górski odcinek Wolibórz – Srebrna Góra został w 1931 r. zamknięty i trzy lata później rozebrany. Linia przez przełęcz przechodziła stromym wykopem, nad którym przerzucono most wiszący, tzw. Czerwony Most. Pod mostem znajdował się przystanek Srebrna Góra Twierdza. Docieramy do zabudowań Srebrnej Góry, z przełęczy idziemy drogą nr 385 Nowa Ruda – Ząbkowice Śl. na Małą Przełęcz Srebrną (568 m). Mała Przełęcz Srebrna oddziela Warowną Górę (660 m) w Górach Sowich, na której wzniesiono Twierdzę Srebrnogórską, od Ostroga (610 m), umownie zaliczanego do Gór Bardzkich, gdzie znajduje się pomocniczy Fort Ostróg. Właściwa Przełęcz Srebrna (586 m), oddzielająca Góry Sowie od Bardzkich, znajduje się 1 km dalej. Przez oba obniżenia przechodzi droga z Ząbkowic Śląskich do Nowej Rudy. Na Małej Przełęczy Srebrnej możemy posilić się w barze. Zmieniamy kolor szlaku na żółty, schodzimy deptakiem do ul. Wąskiej w Srebrnej Górze i głównej ul. Zimowej, którą prowadzi szosa Nowa Ruda – Przełęcz Srebrna – Ząbkowice Śląskie. Naszą uwagę zwraca okazała neobarokowa kamienica nr 30 i dom nr 25 z 1764 r. Przy figurze żołnierza w mundurze z czasów napoleońskich, co stanowi nawiązanie do górującej nad miejscowością twierdzy, obleganej przez Napoleona w 1807 r., ul. Zimowa przechodzi w Letnią. Mijamy dom nr 30, w którym zatrzymywał się podczas budowy twierdzy król pruski Fryderyk II Wielki oraz zabytkowe kamienice, sięgające historią XVIII w. (portale z datami 1777 i 1779). Docieramy na przystanek autobusowy na pl. Wypoczynkowym w Srebrnej Górze (451 m), skąd w letnie weekendy odjeżdża autobus KD do stacji Bielawa Zachodnia. Na placu, pełniącym funkcję rynku dawnego miasteczka górniczego ustawiono figurę żołnierza w mundurze z czasów napoleońskich. Przy placu stoi poewangelicki kościół św. Michała, pierwotnie wzniesiony w latach 1578-92, po zniszczeniu w czasie oblężenia twierdzy przez Francuzów w 1807 r. odbudowany jako klasycystyczny w latach 1816-31. Nieużytkowana po 1945 r. świątynia została zaadaptowana w 1970 r. na hotel a w latach 2006-07 gmina Stoszowice przebudowała go na salę teatralno-widowiskową. Za kościołem, przy ul. Letniej stoi dawny pomnik poległych w I wojnie światowej. Od ulicy odchodzą schody, którymi możemy dostać się do górującego nad miejscowością kościoła śś. Piotra i Pawła. Barokową świątynię wzniesiono w latach 1729-31, po pożarze w czasie oblężenia twierdzy została w latach 1808-18 przebudowana. Wewnątrz znajduje się późnobarokowe i klasycystyczne wyposażenie.
Nowa Ruda - spacerem przez miasto węgla położone w objęciach dolnośląskich górPrzyjechaliśmy do leżącej u podnóża Gór Sowich Nowej Rudy, żeby poznać jej najciekawsze atrakcje i sprawdzić, co warto zobaczyć w tej części Dolnego Śląska. Zwiedzanie Nowej Rudy jest związane z górniczą przeszłością miasta, która zostawiła po sobie wyraźne ślady. Najważniejszym z nich jest Turystyczna Kopalnia Węgla, która działa w dawnej Kopalni Węgla Kamiennego "Nowa Ruda" i jest teraz istotną atrakcją miasta. Podpowiem Ci w artykule, jak najlepiej zaplanować czas w Nowej Rudzie i wyciągnąć z niego jak znajdziesz w artykule?listę najciekawszych miejsc i atrakcji, które warto zobaczyć w Nowej Rudzie,mapkę, która ułatwi Ci poznanie Nowej Rudy,rekomendacje dotyczące kawiarni, które warto odwiedzić,szczegóły dojazdu do Nowej leży Nowa Ruda? Dlaczego warto tu przyjechać?Sympatii do Nowej Rudy nabrałem po mojej pierwszej podróży w Góry Sowie. Miasteczko okazało się wtedy dobrą bazą wypadową zarówno w kierunku sowiogórskich szlaków, pobliskich punktów widokowych, jak i okolicznych atrakcji tej części Dolnego Nowej Rudy jeszcze w latach 90. XX wieku kręciło się wokół górnictwa węgla kamiennego. Działająca w mieście Kopalnia Węgla Kamiennego "Nowa Ruda" należała do Dolnośląskiego Zagłębia Węglowego, które działało prężnie również na terenie pobliskiego Wałbrzycha. Miasto wiodło wtedy inne, znacznie aktywniejsze Ratusz to jeden z najładniejszych tego typu budynków, jakie miałem okazję oglądać w PolsceZagłębie jednak upadło. Tłumaczono to lokalnej społeczności względami ekonomicznymi, chociaż wyjaśnienia budziły spore kontrowersje. Decyzję było tym trudniej zrozumieć, że pokłady węgla pod dolnośląską ziemią pozwalały jeszcze na długie lata wydobycia. A bez węgla miasto traciło przecież swojego Ruda znalazła się więc w trudnej sytuacji. Zamknięcie kopalni było dla miasta odcięciem jednej z najważniejszych żył, która dostarczała mu sił do życia. Trzeba było odnaleźć się w nowej rzeczywistości pełnej zamykanych fabryk i zakładów Ruda ma jednak asa w rękawie. Położenie miasta u stóp Gór Sowich, rzut beretem od Parku Narodowego Gór Stołowych i czeskiej granicy rodzi duży potencjał miasto ma się też czym pochwalić. Zrewitalizowany Rynek, rozwijająca się gastronomia i kawiarnie, wiele ciekawych architektonicznie budynków pełnych historii - to atuty, które od razu rzuciły mi się w oczy, gdy zacząłem zwiedzanie Nowej beretem od Nowej Rudy ciągną się piękne i tajemnicze Góry SowieA gdzie dokładnie leży Nowa Ruda? Miasto położone jest na południe od Gór Sowich i jest jedną ze stacji na trasie malowniczej (możliwe, że jednej z najpiękniejszych w Polsce) linii kolejowej łączącej Kłodzko z 20 km dzieli Nową Rudę od czeskiego Broumova, więc połączenie zwiedzania miasta z wizytą po czeskiej stronie brzmi jak dobry pomysł na spacer po Nowej Rudzie wyruszymy wspólnie z które dostarczyło nam do testów kilka produktów dla miłośników wędrówek w otoczeniu gór. Pospacerujemy wspólnie po mieście, a ja podpowiem Ci, jakie atrakcje i miejsca warto zobaczyć w Nowej ułatwić Ci zwiedzanie miasta, przygotowałem mapkę z zaznaczonymi najważniejszymi punktami Nowej Rudy. Jeśli chcesz dostać ode mnie link do mapki, podaj mi poniżej swoje imię i adres mailowy. Będę mógł przesłać Ci link, który otworzysz zarówno na telefonie, jak i na mapce zaznaczyłem również kawiarnie i punkty gastronomiczne, do których polecam zajrzeć w czasie zwiedzania Nowej Rudy. Z takim zestawem informacji będzie Ci znacznie łatwiej poznawać Ruda - co warto zobaczyć? Atrakcje Nowej RudyNowa Ruda jest miastem przyjaznym do sprawnego zwiedzania. Najciekawsze atrakcje miasta leżą blisko siebie, a centralnym puntem wędrówek po mieście i naturalnym środkiem ciężkości jest noworudzki leżącym niedaleko miasta wieżom widokowym, Nową Rudę będziesz mógł zwiedzać nie tylko z poziomu ulicy, ale też patrząc na nią z góry. Przy akompaniamencie górskiego otoczenia miasta, te widoki mogą zrobić duże wrażenie. Ja zdecydowanie "kupuję" urok tej części Dolnego ważne, do wizyty w Nowej Rudzie nie musisz angażować samochodu, bo kolej przywiezie Cię wygodnie do punktu początkowego wycieczki, a później zabierze w podróż w końcu ustalić wspólnie, co warto zobaczyć w Nowej Rudzie i które atrakcje zasługują na Twój czas i uwagę. Zaczynamy zwiedzanie!1. Wieża widokowa na Górze Świętej AnnyGdy tylko wysiedliśmy z pociągu na stacji w Nowej Rudzie, skierowaliśmy się nie do centrum miasteczka, a w przeciwnym kierunku - na Górę Świętej Anny. Doszliśmy do wniosku, że spojrzenie na miasto z góry najlepiej przygotuje nas do zwiedzania Nowej Rudy z poziomu widokowa powstała z czerwonego piaskowca, którego dużo również na prowadzącym tutaj żółtym szlakuSzlak na Górę Świętej Anny można przejść jako pętlę. Na górę łatwiej będzie wdrapywać się szlakiem żółtym, a do centrum Nowej Rudy wrócić nieco bardziej stromym szlakiem o początku i końcu przy stacji kolejowej w Nowej Rudzie liczy sobie nieco ponad 4 kilometry. Przejdziesz ją wolnym tempem w ok. 1,5 na Górę Świętej Anny to przyjemna, szutrowa ścieżka, którą staje się stroma dopiero w końcowej częściPierwsza platforma widokowa na Górze Świętej Anny pojawiła się już pod koniec XIX wieku. Wykonano ją wtedy z drewna, jednak już po kilkunastu latach zaczęto planować stworzenie nowej, murowanej wieży 1911 r. oddano do użytku wieżę o wysokości 14 metrów, zbudowaną w stylu modernistycznym z czerwonego piaskowca. Ten sam piaskowiec tworzy masyw Góry Świętej Anny. Nie zdziw się więc, jeśli pod nogami zobaczyć ziemię o purpurowo-pomarańczowym kompleksowo wyremontowano w 2014 r. Niestety, nie sprawia ona wrażenia, jakby kładziono większy nacisk na jej utrzymanie. Klatka schodowa jest brudna, ze ścian odpada farba z tynkiem, stalowe elementy poddają się szkoda, bo widoki na Góry Sowie i leżącą u ich stóp Nową Rudę są stąd bardzo przyjemne. Wieża położona tak blisko miasta to spory turystyczny atut, o którego estetykę po prostu wypada drodze na Górę Świętej Anny miniesz barokowy kościół św. Anny, który powstał w 1644 r. Wabikiem zarówno dla turystów, jak i pielgrzymów, jest znajdująca się w nim drewniana figura św. Anny Samotrzeciej pochodząca z 1495 r. Ołtarz główny powstał w 1760 wokół Nowej Rudy zapewniają świetne warunki dla niepopularnej jeszcze w Polsce turystyki konnejWładze parafii poszły z duchem czasu i na otaczającym świątynie murze zamontowały tablicę z kodami QR. Pozwalają one za darmo pobrać książkę "Śladami pustelni na ziemi kłodzkiej" i zestaw książek o parafii św. Mikołaja w Nowej Rudzie. Brawo za pomysłowość i pójście z duchem Wieża widokowa na Górze Wszystkich ŚwiętychJeśli na zwiedzanie Nowej Rudy wyegzekwowałeś więcej czasu, zainteresować może Cię też druga z wież widokowych, zlokalizowana na Górze Wszystkich Świętych. W tym przypadku dystans do przejścia jest już znacznie ze stacji kolejowej w Nowej Rudzie, trasa na Górę Wszystkich Świętych (przez Górę Świętej Anny) liczy sobie 14 kilometrów. Przejdziesz ją w ok. 5 godzin. Jeśli podróżujesz samochodem, możesz skierować się od razu do Nowej Rudy Słupiec i stamtąd zacząć Wszystkich Świętych to najwyższe wzniesienie znajdujące się w granicach Nowej Rudy. Mierzy sobie 648 m a na jej szczycie zbudowano kamienną wieżę widokową. Przypomina mi trochę latarnię morską - ciekawe, czy będziesz miał podobne skojarzenia. Do jej budowy użyto czerwonego piaskowca, z którym spotkałeś się już na wieży stojącej na Górze Świętej poniżej szczytu znajdziesz Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej z wnętrzem, które na pewno spodoba się miłośnikom sztuki obejrzeniu Nowej Rudy z góry, czas skierować się do centrum miasteczka i sprawdzić, co ma do zaoferowania Turystyczna Kopalnia WęglaTurystyczna Kopalnia Węgla to ważna atrakcja turystyczna Nowej Rudy, która przypomina o przeszłości ściśle związanej z wydobyciem węgla kamiennego. Tutejsza kopalnia to jeden z najstarszych takich zakładów w Polsce. Historia wydobycia węgla sięga aż 1434 kolejka dawniej dowoziła górników na miejsce pracy, a dziś jest dużą atrakcją dla zwiedzających kopalnięKopalnia w Nowej Rudzie była okryta złą sławą. Praca w niej była niebezpieczna nie tylko w powodu podziemnych wyrzutów metanu, ale głównie przez obecny w składach dwutlenek węgla. Trafienie na niego pod ziemią prowadziło do wyrzutów skał znacznie silniejszych niż te, za które odpowiadał kopalnia z tego niechlubnego powodu należała do najniebezpieczniejszych w Europie. Statystyki mówią o aż 596 (!!) wyrzutach skał na przestrzeni raptem 37 lat (od 1908 do 1945 r.). To aż 16 wyrzutów skał w roku, czyli ponad 1 tak poważny wypadek na katastrofa zabiła w 1941 r. aż 187 ludzi. A może 186? O tym, jak było naprawdę z ofiarami tego wypadku, opowie Barbara Korbas - właścicielka Turystycznej Kopalni Węgla w Nowej Rudzie. Ostatni górnicy wyjechali z kopalni w Nowej Rudzie w 1995 r. i wtedy zakończyła się kilkusetletnia historia pracy tego zakładu. Kopalnia miała jednak szczęście do ludzi i już w 1996 r. osoby związane z zakładem utworzyły tutaj Muzeum organizacji zwiedzania Turystycznej Kopalni Węgla w Nowej Rudzie postawiono na maksymalne zbliżenie się do prawdziwego oblicza pracy w kopalni. Pod ziemią pozostawiono maszyny górnicze, które dawniej służyły w pracy z nich można nadal włączyć i w huku ich pracy wyobrazić sobie, jak trudna musiała być codzienność pracowników tego zakładu. Ciągle działa przenośnik, kombajn górniczy, młoty pneumatyczne i lutnia wentylacyjna. No i oczywiście górnicza kolejka z największych atrakcji kopalni jest właśnie żółta kolejka, która dawniej woziła górników na miejsce pracy, a dzisiaj służy turystom. Poza podziemną częścią kopalni, zwiedzać można też dawne pomieszczenia administracyjne, np. dyspozytornię kopalni. W tym samym budynku działa również połączeniu z angażującymi opowieściami przewodników, zwiedzanie kopalni pozostawia przestrzeń na refleksję już po opuszczeniu jej terenu. Wizyta tutaj to pouczające i interesujące doświadczenie, na które zdecydowanie warto przeznaczyć kilka godzin z pobytu w Nowej Rynek w Nowej Rudzie - Ratusz i Zamek StillfriedówW Nowej Rudzie wszystkie drogi prowadzą na centralny plac miasta, czyli Rynek. W jego centrum stoi pochodzący z końca XIX wieku Ratusz, który zgodnie ze swoim przeznaczeniem jest siedzibą władz miejskich Nowej w żółtych i brązowych kolorach budynek Ratusza to jeden z najładniejszych magistratów, jakie widziałem w Polsce. Dominującym elementem budynku jest wieża umieszczona nad głównym wejściem. Bryła Ratusza jest przesunięta od pierzei Rynku o kąt zbliżony do 45°.Zwróć uwagę na fontannę z pomnikiem św. Jana Chrzciciela, która stoi naprzeciwko głównego wejścia do noworudzkiego Ratusza. Wykuty z pochodzącego ze Strzelina granitu pomnik powstał w 1909 r. Jeden z rogów budynku Ratusza zdobi kolejna fontanna - tym razem z pomnikiem św. Floriana pochodzącym z 1756 przez beton Rynek w Nowej Rudzie jest uroczy, a zawdzięcza to nie tylko charakterystycznemu budynkowi Ratusza, ale też barwnym kamienicom, które okalają plac. Zwróć uwagę na niepozorną kamienicę nr 7 z klimatycznymi podcieniami. Budynek ma ponad 400 lat (oddano go do użytku w 1603 r).W pochodzącym z XVIII wieku domu przy Rynku nr 3 znajduje się Punkt Informacji Turystycznej, do którego prowadzi masa drogowskazów rozlokowanych w całym mieście. To jedna z najlepiej przygotowanych, najużyteczniejszych informacji turystycznych, jakie miałem okazję odwiedzić w czasie zwiedzania Rynkowi nie zaszkodziłoby na pewno wyeliminowanie z niego ruchu samochodów i wkomponowanie w niego większej ilości zieleni, ale już teraz plac dostarcza sporo miejsc do wypoczynku i spokojnych obok Rynku, przy ul. Piłsudskiego, znajdziesz zamek będący dawną rezydencją rodu baronów von Stillfried, czyli tzw. Zamek Stillfriedów. Członkowie tej rodziny byli właścicielami Nowej Rudy przez ponad 300 lat, od 1472 do 1810 fasada Zamku Stillfriedów jest dzisiaj niestety pełna mało estetycznych reklamPierwszy zamek tego bogatego rodu powstał w tym miejscu już w XIV wieku, ale burzliwa historia wielokrotnie prowadziła do poważnych zniszczeń. Wiele razy pojawiała się konieczność odbudowy, a czasami przebudowy zamku. Dzisiaj możemy podziwiać wynik prac z XVIII wieku kierowanych przez znanego włoskiego architekta Andrei Kościół św. MikołajaTrudno będzie Ci nie zauważyć solidnej bryły kościoła św. Mikołaja, która jest mocnym elementem krajobrazu centrum Nowej Rudy. Świątynię od Rynku dzieli raptem kilkadziesiąt metrów, szybko więc rzuci Ci się w oczy ten zbudowany z czerwonej cegły, neogotycki budynek pochodzący z 1888 obejdziesz kościół dookoła, zapuść się na chwilę do jego wnętrza. Jest dość mroczne - ciemne witraże i rozmieszczenie okien powodują, że w środku przez cały dzień jest dość ciemno i św. Mikołaja ma aż 7 drewnianych ołtarzy pochodzących z czasów budowy. Uwagę przyciągają też potężne organy, które zabrzmiały po raz pierwszy w 1890 kościół pełen jest mniejszych i większych wieżyczek. Zbudowano go na planie krzyża łacińskiego. Bryłę trudno objąć zarówno wzrokiem, jak i obiektywem aparatu - szczelnie wypełnia przestrzeń między ulicą Kościelną a rzeką przed klasztorem sióstr salezjanek to dobre miejsce do fotografowania kościoła św. MikołajaNaprzeciwko kościoła, w ciągu zabudowań poszukaj budynku nr 10, do którego prowadzą wysokie schody. To pochodzący z XVII wieku, barokowy klasztor sióstr salezjanek. Współcześnie działa w nim przedszkole, a na przełomie XIX i XX wieku służył jako sierociniec i dom całkiem dobry punkt widokowy na kościół św. Mikołaja i jedno z nielicznych miejsc, które pozwoli Ci zrobić zdjęcie całej bryły Domy Tkaczy i kościół pw. Wniebowzięcia NMPBulwary nad rzeką Włodzicą to kolejny z mocnych punktów zwiedzania Nowej Rudy. Kierując się z Rynku na północ, dotrzesz do ulicy Fredry i tam będziesz mógł zacząć spacer wzdłuż brzegu rzeki. Najciekawiej zrobi się w północnej części trasy, gdy zauważysz pierwsze domy z ulicy Nadrzecznej ciągną się zabudowania tzw. Domów Tkaczy związane z historią noworudzkiego włókiennictwa. Osoby zajmujące się tkactwem pracowały w tej części Dolnego Śląska już w XIV końcówce XVII wieku nad Włodzicą powstały pierwsze drewniane zabudowania tkaczy, które przebudowano pod koniec XIX wieku i nadano im przez to formę, którą możesz podziwiać do Tkaczy to jedno- i dwukondygnacyjne budynki ze spadzistymi dachami i podcieniami, w których zauważysz sklepienia krzyżowe. Spacerując po tej stronie Włodzicy, przejdziesz wzdłuż podcieni i dojdziesz do mostu przerzuconego nad przejść nim na drugą stronę i zobaczyć znajdującą się na pobliskim cmentarzu Kaplicę Loretańską z 1768 r. ufundowaną przez noworudzkich sukienników. Możesz też zawrócić i drugim brzegiem Włodzicy dojść do pobliskiego kościoła Wniebowzięcia Najświętszej Maryi kościół Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny stoi tuż nad brzegiem WłodzicyŚwiątynia powstała w 1502 r. i pomimo XVIII-wiecznej przebudowy, pozostała prostą, skromną bryłą, która nie rzuca się zbyt mocno w oczy przechodniów. Jeśli uda Ci się wejść do środka (w czasie naszego zwiedzania Nowej Rudy kościół był zamknięty), zobaczysz zabytkowe wyposażenie z posągiem Matki Boskiej z Dzieciątkiem z XV kościoła stoi ciekawy artefakt - prowadząca współcześnie donikąd brama, którą nazywa się Bramą do Ogrodu. Skąd się tu wzięła?Pochodzi z domowego ogrodu pełnego neoklasycystycznych elementów wystroju, który w latach 50. XIX wieku istniał na tyłach pobliskiego budynku przy ul. Piastów 19. Niewielkiemu ogrodowi nie udało się przetrwać, ale pamiątką po nim jest właśnie eksponowany przy kościele portal. Dawniej stał u progu schodów, które prowadziły do to jedyne wspomnienie z dawnego ogrodu. Źródło zdjęcia archiwalnego: i zapomniałbym o najważniejszym. Będąc obok portalu, obejrzyj dobrze brzegi Włodzicy i poszukaj fontanny w kształcie jaszczura. Intrygująca atrakcje Nowej Rudy została ufundowana przez Zakład Wodociągów i Kanalizacji i przyciąga uwagę nie tylko młodszych "Rudek" wzięła swoje imię od bohatera miejskiej legendy - Rajmunda. Wyrachowany i niecechujący się wyższymi uczuciami mieszczanin przez swoje intrygi i chęć zysku doprowadził do samobójstwa swojej narzeczonej. Występek ten sprowadziła na niego okrutną karę wymierzoną przez nimfy jaszczur chowa się w jaskini tuż obok mostu, który widzisz na lewym zdjęciuGdy zauważyły one rzucającą się do wody wybrankę Rajmunda postanowiły, że nie pozwolą, aby jego podłe uczynki uszły mu na sucho. Zmieniły Rajmunda w wielkiego jaszczura, aby w końcu mógł przybrać wygląd pasujący do jego gadziej minie, gdy któraś z przechodzących nad brzegiem Włodzicy kobiet zakocha się w jaszczurze. Jak na razie Rudek nie osiągnął Stary Browar i Komisariat PolicjiPostaraj się wyegzekwować trochę czasu, aby spokojnie pospacerować po ulicach Nowej Rudy. Przy tym bacznie się rozglądaj, bo w mieście możesz znaleźć sporo ciekawych budynków i historycznych smaczków. Na pewno nie powinieneś odpuścić sobie przejścia ul. Bohaterów numerem 10 trafisz na budynek Miejskiej Biblioteki Publicznej, w którym dawniej mieścił się browar. Od XIX wieku produkowano tu lokalne piwo, a tradycję tę kontynuowano nawet po II wojnie światowej. Warzono tu niepasteryzowane Piwo Noworudzkie, które powstawało jeszcze do lat 70. XX wieku. Ostatecznie browar upadł, kończąc noworudzkie tradycje się w górę ulicy, po przeciwnej stronie dobrze widoczne są jeszcze niemieckie napisy naniesione na ścianę budynku dawnej hurtowni materiałów budowlanych (ul. Ciemna 5). To pozostałości po reklamach, których treści nie udało mi się z numerem 29 to Komisariat Policji, który zajmuje wybudowany z czerwonej cegły gmach reprezentujący renesans niderlandzki. Od strony ul. Bohaterów Getta prowadzą do niego schody, które aż proszą o bycie w tej części miasta, powędruj jeszcze pod adres Niepodległości 2. Pochodzący z 1877 r. budynek na przestrzeni lat gościł w swoich murach wiele urzędów - starostwo powiatowe (do czasu likwidacji powiatu w 1932 r.), szkołę graficzną, sąd, jak np. wieża widokowa na Górze Świętej Anny, budynek ten powstał z charakterystycznego dla Nowej Rudy czerwonego piaskowca. Obejrzeć można go niestety tylko z chłodny, letni poranek w Nowej Rudzie korzystaliśmy z lekkich kurtek Viking Becky i Viking Bart, które łatwo skompresowały się do naszych plecaków, gdy już się ociepliłoPo szlakach dookoła Nowej Rudy i po samym mieście wędrowaliśmy w kurtkach marki Viking, które testowaliśmy we współpracy z podróży przydają nam się przede wszystkim takie ubrania, które nie zajmują zbyt wiele miejsca w plecaku, dają się łatwo skompresować i służą w jak największej liczbie sytuacji. Kurtki Viking Becky (damska) i Viking Bart (męska) pomogły przetrwać chłodny modele to kurtki softshellowe, które mają dodatkowo puchową ocieplinę, więc sprawdzą się nie tylko w zimne poranki, ale też w czasie jesiennych i wiosennych trekkingów. W razie przemoczenia nie tracą właściwości termicznych - wszystko przez to, że wypełnienie jest syntetyczne i nie gromadzi zrobiło się cieplej, trafiły do plecaków, nie zajmując zbyt wiele przestrzeni. Warto mieć ze sobą gumki recepturki, którymi można ścisnąć zwiniętą kurtkę i zapomnieć o tym, że ma się ją w górska lemoniada, czyli woda z cytryną, miętą i kostkami lodu towarzyszyła nam w butelce CamelBak MultiBev, którą sprawdzaliśmy na szlakach dookoła Nowej Hałda KWK "Nowa Ruda" i Ruda GóraMówiąc o Nowej Rudzie, nie można zapomnieć o jej węglowej przeszłości. Chociaż... czy na pewno przeszłości? W krajobrazie miasta jest w końcu element, który jest współczesnym stróżem górniczych tradycji Nowej nad miastem Ruda Góra sąsiaduje z hałdą dawnej kopalni "Nowa Ruda". Wędrując prowadzącym w jej rejonie czarnym szlakiem, pod nogami raz na jakiś czas pojawi się trochę czarnych grudek. To węgiel - nie myliłeś się ;)Ze szczytu kopalnianej hałdy świetnie widać Nową Rudę i otaczające miasto góry. Spacer czarnym szlakiem to ciekawa, alternatywna trasa dla osób chcących przejść z Turystycznej Kopalni Węgla do centrum Nowej Rudy. Można to zrobić ul. Piłsudskiego, ale... po co, skoro można wdrapać się na hałdę?Czarny szlak prowadzący w stronę Nowej Rudy Przedmieście w końcu doprowadzi Cię do miejsca z pięknym widokiem na Nową RudęJeśli zostawisz sobie ten spacer na koniec zwiedzania Nowej Rudy to nie musisz bać się konieczności wracania do centrum tą samą drogą. Czarny szlak zaprowadzi Cię w okolice przystanku kolejowego Nowa Ruda Przedmieście, skąd dojedziesz pociągiem do centrum Nowej Rudy lub pojedziesz dalej w kierunku Wałbrzycha lub na Rudą Górę korzystaliśmy z butelki CamelBak MultiBev. Jeszcze we Wrocławiu trafiła do niej cytryna, mięta i kostki lodu, z czego wyszła nam orzeźwiająca jest bardzo użyteczna, gdy podróżujemy we dwoje - dzięki odkręcanemu, dużemu kubkowi mogą z niej pić równocześnie dwie osoby. Odkręcany kubek (ten ciemnozielony) można przykryć gumowym wieczkiem ukrytym w zakrętce butelki. Nie będzie więc ryzyka, że pijąc w czasie marszu coś nam się butelka to jeden z produktów, który trafił do nas ze sklepu na testy i od razu znalazł miejsce w naszym podróżniczym plecaku. W tym sklepie znajdziesz więcej podobnego sprzętu, który może Ci się przydać na górskich Dodatkowe atrakcje, które warto zobaczyć w Nowej RudzieJeśli czasami masz tak jak ja i po całym dniu zwiedzania nadal czujesz, że "coś byś jeszcze obejrzał", to mam dla Ciebie kilka dodatkowych atrakcji Nowej traktuj ich jak obowiązkowych punktów w Twoim planie zwiedzania - to miejsca, które warto odwiedzić, jeśli chcesz poznać miasto jeszcze lepiej i masz odpowiednie rezerwy "Conrad"Willa "Conrad" to przypominający zamek budynek z 1889 r., której właścicielem był radca miejski Carl Conrad. Warto zwrócić uwagę na liczne zdobienia fasady budynku. Jak to się w Nowej Rudzie zdarza, willa powstała z czerwonej cegły w stylu neorenesansu współcześnie nie jest eksploatowany. Na szczęście jednak, na początku 2021 r. willa "Conrad" znalazła nowego nabywcę, który planuje adaptację budynku na potrzeby Podwyższenia Krzyża ŚwiętegoKościół Podwyższenia Krzyża Świętego to najstarsza świątynia noworudzkiej parafii, której powstanie wiąże się z legendą o drewnianym krzyżu. Miał on pojawić się w tym miejscu przyniesiony przez wody powodzi, co mieszkańcy odebrali jako znak boży i postanowili uczcić to zdarzenie budową świątyni miały powstać pierwsze domostwa, których budowa wymagała wykarczowania pobliskich lasów. Osadę nazwano więc Neurode, czyli Nowe Karczowisko. I taką nazwę Nowa Ruda nosiła aż do przejęcia władzy przez polską administrację po II wojnie Bożego CiałaKościół Bożego Ciała to charakterystyczna, bajkowo porośnięta bluszczem budowla Nowej Rudy. Powstała pod koniec XIX wieku jako kościół ewangelicki, jednak już w połowie XX wieku przekazano ją w ręce miasta w związku z trudną sytuacją finansową ewangelickiej tym przekazaniu, kościół przestał pełnić swoje sakralne funkcje i służył jako... sklep metalowy Gminnej Spółdzielni Samopomoc Chłopska. Współcześnie kościół należy do parafii św. Mikołaja, ale jego stan (przynajmniej z zewnątrz) świadczy o postępującej degradacji budynku. Chociaż bluszcz ma się całkiem kolejowy nad WoliborkąMajestatyczna, stalowa konstrukcja mostu kolejowego robi wrażenie nie tylko na miłośnikach kolei. Pociągi poruszają się nią niezmiennie od 1880 r., łącząc Kłodzko z Wałbrzychem. Most ma prawie 150 metrów długości, a tor kolejowy wisi ponad 35 metrów nad wodami że most kolejowy jest czynny i pod żadnym pozorem nie wdrapuj się na torowisko. To, że nie spadają z niego pociągi nie oznacza, że jest bezpieczny dla ludzi. Zapewniam Cię, że z poziomu ulicy wygląda odpowiednio w okolicy Nowej Rudy - co warto zobaczyć?Nie szczędziłem Nowej Rudzie dobrych słów, bo to rzeczywiście ciekawe i urocze miasteczko, które zasługuje na coraz większą liczbę turystów. W ich przyciągnięciu pomoże fakt, że okolica Nowej Rudy jest bogata w różnorodne SarnyKilka minut jazdy na południe od Nowej Rudy doprowadzi Cię do tzw. Zamku Sarny. W latach świetności do dworu należał folwark, cegielnia, bielarnia bawełny i kamieniołom wapienia. Hodowano też owce pałacu zaczęła podupadać w XIX wieku, gdy rodzina Götzenów - jego prawowici właściciele, sprzedali Sarnach urodził się Gustav Adolf Graf von Götzen, późniejszy okrutny gubernator Niemieckiej Afryki Wschodniej, którego jedną z metod walki było wywoływanie klęski głodu wśród lokalnej czasach Polski Ludowej dwór nadal niszczał, będąc siedzibą PGR i mieszcząc w sobie mieszkania niektórych pracowników tych gospodarstw. Dzisiaj w końcu doczekał się odpowiedniej opieki. Trwa wieloetapowy remont kompleksu - działa już kawiarnia i hotel w tzw. Domu Sowie i kompleks RieseU stóp Nowej Rudy leży najbardziej tajemnicze pasmo górskie Dolnego Śląska - Góry Sowie. Polecam Ci zaplanowanie kilku dni na wędrówki najpiękniejszymi trasami prowadzącymi na Wielką Sowę czy zrelaksujesz się w malowniczo położonym schronisku PTTK Zygmuntówka, robiąc sobie przerwę od górskich wędrówek i zbierając siły np. przed 6-godzinnym trekkingiem do Twierdzy Srebrna pięknymi szlakami i atrakcjami naturalnymi, Góry Sowie skrywają w swoich podziemiach jedną z największych tajemnic II wojny światowej, czyli tajny kompleks Riese. Wizyta w tej części Dolnego Śląska jest więc co najmniej zjeść w Nowej Rudzie?W Nowej Rudzie działa kilka kawiarni, w których można na chwilę odpocząć od zwiedzania i uporządkować swoje plany na kolejne godziny. Rynek restauracji jest trochę uboższy - miasto ma tu jeszcze spore pole do przy Rynku działa Bar Mleczny Kolorowa, który serwuje smaczne i tanie dania kuchni polskiej. Wizyta w barze to trochę podróż w czasie - wygląda dokładnie tak, jak wyglądały bary mleczne z moich dziecięcych czar w noworudzkim barze mlecznym - zupa ogórkowa zawsze na wagę złota!Porcje są spore, a ceny symboliczne. Sporym minusem jest to, że bar mleczny jest nieczynny w najlepszą kawę w mieście idź koniecznie do Białej Lokomotywy. To autorska kawiarnia prowadzona przez Leszka Kopcio, która jest ważnym punktem na mapie atrakcji Nowej mają tam stałego menu, obsługa robi z Tobą krótki wywiad i na jego podstawie proponuje pasującą do Ciebie nie są wysokie, więc nie powinieneś obawiać się dyskomfortu związanego z brakiem menu i nieznajomością cen. Za specjalność Białej Lokomotywy (kawę z surogatem z żołędzia) zapłaciłem ok. 10-12 zł. Nie pamiętam dokładnie, bo ciągle myślałem o tym, jak pyszną kawę mi punktem do odwiedzenia jest też kawiarnia Dobra Nowina należąca do Olgi Tokarczuk - laureatki Literackiej Nagrody Nobla. W sierpniu 2021 r. zakończył się remont lokalu i znowu przyjmuje on Dobrej Nowinie możesz oczywiście kupić książki naszej noblistki, ale jeśli nie jesteś fanem literatury, na pewno zadowoli Cię dobra dojechać do Nowej Rudy? Do Nowej Rudy możesz wygodnie dojechać zarówno samochodem, jak i transportem publicznym. Wybór środka lokomocji zależy w dużej mierze od Twoich po Nowej Rudzie bądź uważny - możesz znaleźć ciekawe detale architektoniczne albo klimatyczne szyldy sklepówJeśli poza zwiedzaniem Nowej Rudy chcesz również skorzystać ze szlaków Gór Sowich i zobaczyć atrakcje okolicy - samochód może być dla Ciebie przypadku, gdy zależy Ci tylko na zobaczeniu atrakcji miasta, dojazd pociągiem będzie dobrym wyborem. Pamiętaj, że przebiegająca przez Nową Rudę linia kolejowa łącząca Kłodzko i Wałbrzych to jedna z najładniejszych tras kolejowych w pociągu wysiądź na stacji Nowa Ruda, aby znaleźć się jak najbliżej centrum miasta. W granicach Nowej Rudy działają też przystanki Nowa Ruda Przedmieście (obok Turystycznej Kopalni Węgla - przystanek na żądanie) i Nowa Ruda Zdrojowisko (dobry punkt wypadowy na szczyt Kalenicy).Rozkłady jazdy pociągów możesz sprawdzić na Portalu Pasażera. W Nowej Rudzie nie działają kolejowe kasy biletowe, więc bilety kup przez internet lub bezpośrednio u konduktora, bez dodatkowych udało nam się poznać wszystkie najważniejsze atrakcje, zabytki i miejsca, które warto zobaczyć w Nowej Rudzie. Miasto może wydawać się niepozorne, ale bez problemu zaplanujesz jego całodniowe zwiedzanie. Bliskość Gór Sowich może spowodować, że pojawisz się tutaj na dłużej, dzieląc czas między Nową Rudę a górskie szlaki. Życzę Ci więc udanego i zróżnicowanego zwiedzania Nowej Rudy!Artykuł powstał we współpracy z na którego zaproszenie testowaliśmy ubrania marki Viking i sprzęt firmy CamelBak.
[cytuj autor='Świątkowski Roman']Bardzo mało albo wogóle nieznane miejsce za to bardzo ciekawe i fajnie opisane. Skąd na te wyprawy macie tyle sił i czasu - gratulacje. [/cytuj] Ja też nie znalam tego miejsca, super ciekawa wyprawa i relacja! A łazikujecie rzeczywiście sporo 🙂 Szkoda,że niewiedziałam, ze tak pieknie odnowiono rynek w Nowej Rudzie, zatrzymałabym się jadąc do Srebrnej Góry. Parę lat temu, gdy zwiedzałam kopalnkie w Nowej Rudzie ; rynek był w trakcie remontu, rozkopany na maxa. Ostatnio edytowany: 2013-09-11 23:03
góra wszystkich świętych nowa ruda